Polska, Witosław
pszczółki przy pałacu
28 marzec 2012; 120 przebytych kilometrów

Dziś pogoda znów piękna, choć wietrznie.
Pierwszy mój przystanek jest w Witosławiu. Zabłądzić się nie da, drogowskazy prowadzą wprost do ładnego pałacu.
Pałac jest śliczny, pięknie odnowiony. Wokół park, w którym jest pełno uli z pszczółkami. Można tu kupić miodek od nich i inne przetwory. Właściciel jest apiherbą, a sam pałac to właściwie ośrodek apifitoterapii.
Dookoła piękne jeziora. Wystarczy zejść z górki i trafia się nad najbliższe - Jezioro Witosławskie. Podoba mi się tu!
Pałac zbudowany został na przełomie XIX i XX wieku. Pierwotnie był własnością rodziny Opitz von Boberfeld. Niemcy uciekli z Witosławia w czasie drugiej wojny światowej. W 1945 roku zamieszkali tam żołnierze radzieccy wracający z frontu. Po wojnie, do 1981 roku w pałacu mieściła się szkoła.